Kanalizacja

admin, 01.12.2009

Nie wiem jak to działa, ale znów pokłóciłam się z Anką. Ona jest ostatnio jakaś nadpobudliwa. Wszystko jej przeszkadza. A to hałaśliwa kanalizacja, a to za mała łazienka, a to kuchenka nie grzeje. Miałam tego wszystkiego dość. Jest w końcu moim gościem i powinna przemilczeć wiele spraw. To jednak do niej nie dociera. Czepia się wszystkiego i uważa, że ma takie same prawa w tym mieszkaniu jak ja. Postanowiłam wyprowadzić ją z błędu. To moje mieszkanie i nie pozwolę żeby koś mi w nim wprowadzał swoje rządy. Oczywiście kiedy jej o tym wspomniałam udała, że nie rozumie o cym mówię. Jednak dało jej to do myślenia bo widziałam jak przegląda gazety z ogłoszeniami o pracę. Dobrze, że wreszcie zrozumiała, że mam tego powyżej uszu. Powinna zrozumieć, że po długim dniu pracy i ciężkich sprawach do załatwienia, chce żeby dom był dla mnie oazą spokoju. Nie potrzebuje wiecznie naburmuszonych panienek, które nie umieją docenić, że ktoś im pomaga. Nie wypomniałam jej oczywiście tego ani razu, ale czy to oznacza, że może czuć się bezkarna? Raczej nie i powiedziałam jej o tym, żeby się pilnowała.

Kament. wyłącz. Więcej